Powrót

16:40:21
Siema. Ferie zbliżają sie ku końcu i znowu trzeba będzie chodzić do szkoły. Głównie to chodzę z Martą po sklepach i spotykam się z Moniką. w te ferie udało mi się nabyć 1 tom ,,Marsa"! Czyż to nie cudowne? Osoby, które zbierają jakąkolwiek mangę powinni wiedzić, co ja czuję. To jest takie cudowne uczucie jak uda Ci się zdobyć pierwszy tom, mimo, że w to powątpiewasz. Jednakże nie kupiłam go w Empiku w Arkadii tyolko w Komikslandii w Centrum. Może ktoś zna, ale tam można praktycznie jedynie nabyć pierwsze tomy, bo coraz więcej Empików pod tym względem się pogarsza. Ale już mniejsza o to.
Dzisiejszego dnia postanowiłam z Martą wybrać się do Makro. Tam można głównie kupić po kilka sztuk, ale są takie rzeczy, które się bardziej opłaca. No np:. Babeczki. Mniam. No i po długich wybieraniach jakby w jakąś dalekę podróż wyszliśmy z jej domu o godzinie 12. Gdy Marta zamykała chałupę, ja poszłam kupić bilety. No i ruszyłyśmy na przystanek. Musiałyśmy jak zawsze czekać na tramwaj dla nas. Niedługo potem ruszyłyśmy. Oczywiście dzięki naszym zdolnością mogłyśmy pojechać o jeden przystanek dalej, ale no cóż z obawy, że drzwi się mogą nie otworzyć wysiadłyśmy. Może trochę i dramatyzujemy, ale co tam. Przynajmniej jest wesoło ^^. Jakis czas póżniej ruszyłyśmy kolejnym tramwajem. I jechaliśmy przez las. To było takie fajne ^w^. Przed nami był jakiś kawał drogi, bo aby dojść do sklepu trzeba go okrążyć. Głupota, co? W sklepie kupowałyśmy parę rzeczy. No i jak się okazało koleżanka zapomniała wziąć ze sobą torebki. A teraz to nie dają torebek tylko trzeba kupowąć. No poza małymi wyjątkiami. Jak udalo jej sie to wszystko wcisnac, torebka była cała pękata. Na dodatek jeszcze niosła w rękach. Jak to śmiesznie wyglądało. Myślałam, że ze śmiechu pęknę. Te4go nie da się opisać, trza było zobaczyć. Ale z całym szacunkiem Marta.
Potem zanim rozstałyśmy się jeszcze do domów poszłyśmy jeszcze na bazarek. Tam Marta miała jeszcze kupić cukier waniliowy i sól. Przecież nie będzie taszczyła z tamtąd aż 5 kg! Chociaż śmiesznie by to wygląło. Przy okazji poszliśmy do papierniczego. Ja miałam cel. W pierwszym okazło się, że tego nie ma. Przez to zaczęłam tracić nadzieję. Poszliśmy więc do drugiego i ku mojej radośći była tam kostka Rubika. Jak ja się ucieszyłam. Miałam wcześniej, ale siostra mi ją rozwaliła. Tym razem nie pozwolę jej nawet tknąć. Jednym słowem: Powracam!
Ale się rozpisałam. Dawno nie pisałam tak długiej notki. Na dziś to wszystko. Pa.
..::Nova::...
Dodaj komentarz



0 komentarzy
Następne Poprzednie




Avatar



Dodaj do ulubionych

Księga Gości

O mnie

Archiwum

2007
styczeń (4)
luty (4)
marzec (3)
kwiecień (3)
maj (3)
czerwiec (1)
lipiec (2)
sierpien (4)
wrzesień (1)
październik (1)
listopad (1)
grudzień (1)

2008
styczeń (1)
luty (1)
marzec (1)
kwiecień (2)
maj (2)
czerwiec (2)
lipiec (2)
sierpien (1)
wrzesień (1)
październik (1)
grudzień (1)

2009
styczeń (3)
marzec (1)
kwiecień (1)
maj (1)
czerwiec (2)
lipiec (2)
sierpien (1)
wrzesień (2)
grudzień (1)

2010
luty (1)


Linki

Różne stronki
Ptaszkiem do celu
Diddl
Zbieraj punkty, uwazaj na potwory i idź dalej
Mario
TerraNOVA
Star Hunter
Pomóż małpce zbierać banany
Mario Adwenture 2

Mój Profil

Podlinkuj

brak kategorii (58)
wszystkie (58)



Ulubieni

Szablon by Watashi For Watashi