Taa....

środa, 28.maja.2008, 16:16
Witajcie! Już niedługo wakacje, zostało 17 dni szkoły, a to nie jest aż tak dużo. Chociaż te dni pewnie będą się wlokły jeszcze bardziej, ale mam nadzieję, że nie... U mnie ostatnio nic takiego się nie działo. Na Boże Ciało wyjechałam na działkę. Akurat pogoda musiała być nie tego i trochę tam przymarzłam, ale dało się to znieść.
U mnie tak jak zawsze, nic się nie dzieje. Cały tydzień wlecze się tak samo: szkoła, zajęcia, spotkania ze znajomymi w weekendy. Taak... wiem, że to ardzo ambitne, ale zaczynam myśleć czy ja się do czegokolwiek nadaję. Ostatnio poszłam zapytać sie pani odplastyki, czy ja bym miała szansę na 6. No bo ja biorę w konkursach ( nie szkolnych ;P) udział i wogóle... No i tak mnie dobiła, trafiła w sam czuły punkt. Powiedziała, że 6 dostają osoby uzdolnione, które chodzą na zajęcia i jeszcze inne rzeczy, ale były to rzeczy wystarczająco dobijające.
Mniejsza o nią... Kończę tę notkę, bo nie ma weny...i ogółem. Pa.
Nova
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Przedstawienie...

czwartek, 8.maja.2008, 14:10
Siema. Dawno nie pisałam, zresztą jak wchodziłam na bloga to była przerwa techniczna. I wreszcie mogę napisać tę notkę. Ogółem przez ostatnie dni nic welkiego się nie działo.Tylko dzisiaj grupa kółka teatralno występowała przed szkołą...Niestety ja na to kółko również chodzę i też występowałam. Ja mówiłam: ,,...Ci którzy szli piaszczystą drogą, ale nie doszli do okiennic. Chociaż już dachy było widać, w dzwonie powietrza mają schron" Zbigniewa Herberta. Ja mówiłam w pierwszym wierszu po Kakuśce. Na samym początku to weszliśmy, a tle grała głośna muzyka. Po ustawieniu na swoich miejsac, Marta grająca diabełka, powiedziała tytuł i wszedł nasz wiersz. Po tem weszła Marta z klasy, która grała matkę. Ja za nią niosła pranie. Po matce wszedł Ojciec, którego grał Marcin. Wiersz mówiła Ola. Po tem było ,,Pan Cgito czyta gazete". Pana Cogito zagrał Bartek. Wszyscy wyjęli gazety. Potem ,, Co pan Cogito myśli o piekle", wiersz mówiła Marta, która zapowiadała wiersze. Potem wszedł ,,Kamyk", który mówiła Monika. Po Kamyku ,,Pan od przyrody", w tym brało sporo osób. A na koniec ,,Przesłanie Pana Cogito", który już mówili wszyscy. Na koniec wyszliśmy, idąc po środku sali. A na koniec ukłony. Za pierwszym razem wyszło nam lepiej, a drugi raz to był kabaret. Można powiedzieć, że nam się udało. Jesze wieczorem i koniec z tym. Tak , to by było na wszystko. Do zobaczenia. Pa.
Nova
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:



Avatar



Dodaj do ulubionych

Księga Gości

O mnie

Archiwum

2007
styczeń (4)
luty (4)
marzec (3)
kwiecień (3)
maj (3)
czerwiec (1)
lipiec (2)
sierpien (4)
wrzesień (1)
październik (1)
listopad (1)
grudzień (1)

2008
styczeń (1)
luty (1)
marzec (1)
kwiecień (2)
maj (2)
czerwiec (2)
lipiec (2)
sierpien (1)
wrzesień (1)
październik (1)
grudzień (1)

2009
styczeń (3)
marzec (1)
kwiecień (1)
maj (1)
czerwiec (2)
lipiec (2)
sierpien (1)
wrzesień (2)
grudzień (1)

2010
luty (1)


Linki

Różne stronki
Ptaszkiem do celu
Diddl
Zbieraj punkty, uwazaj na potwory i idź dalej
Mario
TerraNOVA
Star Hunter
Pomóż małpce zbierać banany
Mario Adwenture 2

Mój Profil

Podlinkuj

brak kategorii (58)
wszystkie (58)



Ulubieni

Szablon by Watashi For Watashi