siemka! dość dawno nie pisałam. nadeszły wreszcie upragnione ferie. jutro mija ich pierwszy tydzień. jak do tej pory świetnie je spędzam. byłam już kilka razy na łyżwach. jaby, co to ja niezbyy umiem jeździć, więc się dopiero uczę. ta nauka jest bardzo powolna, ale już nauczyłam jeździć bez barierki ^^. czyż to nie cudowne? bardzo mnie to cieszy. myślę, że za jakiś czas będę już jeszcze lepiej jeździć, a to będzie cudowne, czyż nie. wtedy będę mogła namówić rodziców na rolki. teraz to nie mam na czym to jeździć. na hulajnoge jestem za stara, więc odpada. rower mam na wsi zresztą nie przepadam za jazdą na nim. wychodzi na to, że pozostają rolki, których nie chcą kupić. może kiedyś się uda ich na to namówić.
mniejsza o to. poza jazdą na łyżwach też spędzam czas w ognisku na różnych zajęciach i spotykaniu ze znajomymi.
rodzcom nie podba się, że ciągle mnie nie ma w domu, ale przecie ferie są po to by nie siedzieć całymi dniami w domu ( jak moje rodzeństwo) tylko wychodzić na dwór i świetnie je spędzić.
na dziś to wszystko. pa
Nova
Nastrój:
tagi: